Dla niektórych rozpoczęcie szkoły może być trudniejsze psychicznie niż dla innych ze względu na transpłciowość. Nowa szkoła? Stara klasa? Outować się czy nie? Jak możliwie najlepiej przejść wszystko na trybie stealth? Z kim pogadać? Jak to wytłumaczyć?

Jak to wytłumaczyć?

Fundacja Trans-Fuzja wydała w 2016 r. publikację „Transpłciowa młodzież w polskiej szkole”, efekt trwającego ponad rok badania dotyczącego funkcjonowania dzieci i młodzieży transpłciowej w systemie szkolnym. Podręcznik został przygotowany przez Wiktor Dynarski i Izabela Jąderek.

Jest to bardzo dobry zbiór wszelkich wytłumaczeń podstawowych pojęć oraz co można zrobić by osoba transpłciowa czuła się lepiej w szkole oraz dlaczego jest to tak ważne. Muszę zauważyć, ze podręcznik nie jest tylko dla nauczycieli - może się również idealnie sprawdzić dla rodzica ponieważ są tam wytłumaczone również wszelkie aspekty transpłciowości które rodzic powinien znać.

Skoro mamy już odpowiedź na "Jak to wytłumaczyć?" chciałbym przejść do innych spraw związanych z szkołą.


Od razu mogę napisać, że mnie cała transpłciowość szkolna po prostu ominęła. Uznałem ze nie chce się outować, nie mam tak silnej dysforii i potrzeby by to wtedy robić. Inna sprawa, że zacząłem się nad sobą zastanawiać w 3 czy 4 klasie technikum, kiedy poznałem słowo "transpłciowość", a wiec dość późno. Temat transpłciowości był wtedy dla mnie nowy i chciałem najpierw więcej się dowiedzieć o tym wszystkim, a nie w minucie po poznaniu słowa "transpłciowość" biegać po szkole i wrzeszczeć "TERAZ JESTEM TRANSEM WOOOO!!"


Outować się czy nie?

Chciałbym żeby to było zrozumiałe i jasne:

- Są osoby chcące się outować w szkole bo jest im ciężko - i powinniśmy to zrozumieć, a nie zmuszać ich do życia w dysforii której nie są w stanie znieść.

- Są też osoby takie jak ja - które nie chcą tego robić z różnych swoich osobistych przyczyn. I nie powinniśmy ich zmuszać i nakłaniać do outu.

Rozumiemy się? Bardzo dobrze.

Decyzja jest indywidualna. Trzeba przemyśleć wiele spraw z tym związanych. Najważniejszy jest Wasz komfort psychiczny i powinniście to zawsze stawiać jako priorytet.


Z kim pogadać? Jak możliwie najlepiej przejść wszystko na trybie stealth?

- Nieważne czy outujecie się na początku, w trakcie i inne. Z tego co obserwuję w każdych przypadkach zawsze nauczyciele przechodzą do rozmowy z rodzicami. Tak więc najpierw ogarnijcie rodziców, potem szkołę.

- Zajęć jeszcze nie ma, ale to nie znaczy że szkoła nie pracuje - oni już tam siedzą i przygotowują wszystko na nadchodzący rok szkolny. To jest dobry moment by wziąć rodziców i pogadać z dyrektorem i swoim przyszłym wychowawcą, wydrukować i zabrać publikację Trans-Fuzji ze sobą. Jeśli wszystko uda się Wam dobrze ogarnąć to myślę że nawet tryb stealth jest możliwy - po prostu reszta kadry dostanie informację i nie będzie outować. Powiem Wam szczerze, jeśli kadra nauczycielska widzi rodzica i rodzic coś mówi - to jest dla nich ważne. Biorą to pod uwagę. I to naprawdę, bardzo, bardzo mocno. Dlatego rodzic jest tutaj dla Was największym sojusznikiem.

Ale może i być też wrogiem.


Co robić gdy rodzice nie wspierają?

- Można próbować informować rodziców książeczką, czemu nie, jest skierowana do osób dorosłych, a takie rzeczy po prostu działają na ludzi gdy widzą że ktoś coś ładnie wydał, prosto przedstawione, na podstawie badań, wydane przez organizację pozarządową.

- Możecie pójść na jakieś kompromisy.

- W przypadku bardzo beznadziejnych przypadków - musicie sami walczyć o swoje. I polecam iść do szkoły i pogadać przed rozpoczęciem roku bo jak się zaczyna rok szkolny to jest po prostu chaos, wtedy nie ma czasu. Dlatego lepiej wcześniej to ogarnąć. Możecie też zahaczyć o szkolnego psychologa. Ogólnie gadać z kim się da. Wtedy tym bardziej powołanie się na podręcznik dla nauczycieli, zrobiony na podstawie badań i przedstawiony w takiej formie może dać najlepszy efekt. Możecie wtedy też powiedzieć o braku wsparcia ze strony rodziców.

- Pamiętajcie by się zachować. Jak kadra nauczycielska zobaczy roszczeniowego, krzyczącego, kompletnie nie umiejącego się zachować dzieciaka to po prostu nie potraktuje Was poważnie. Okażcie szacunek a sami go dostaniecie. Idziecie coś załatwiać nie jako dziecko z dzieckiem - idziecie już coś załatwiać jako człowiek dorosły i tak samo powinniście się zachować, jak osoba dorosła.

Przy okazji, jeśli macie jakieś papiery od specjalistów - weźcie je. Możecie też pogadać z lekarzem prowadzącym o jakimś papierze dla szkoły.

Publikacje znajdziecie na: https://www.transfuzja.org/publikacje